EnviroSolutions Czytelnia 8 najpopularniejszych problemów branży wodno-kanalizacyjnej z systemami GIS
Problemy branży 
wodno-kanalizacyjnej 
EnviroSolutions Czytelnia 8 najpopularniejszych problemów branży wodno-kanalizacyjnej z systemami GIS

8 najpopularniejszych problemów branży wodno-kanalizacyjnej z systemami GIS

Rozmowy z przedstawicielami branży wodno-kanalizacyjnej pokazują, że większość z nich spotyka się z podobnymi problemami i wielkość przedsiębiorstwa nie ma tutaj znaczenia. Zarówno małe, jak i duże firmy zmagają się z tymi samymi przeciwnościami, a to niektóre z nich:

Spis treści

Systemowy chaos

Wiele systemów i wielu ludzi do ich obsługi, Billing, monitoring pojazdów, SCADA, a do tego jeszcze jakaś aplikacja do wyświetlania danych na mapie. Pokazujemy tylko sieć rozdzielczą i magistralną, bo przyłącza nie mają priorytetu. Często w firmie prowadzone jest kilka przebiegów sieci – jedne do środków trwałych, inne do statystyk i podglądu, a jeszcze inne do modelu matematycznego. Nie wiadomo, które dane są poprawne i aktualne, bo nie ma czasu na weryfikacje całej sieci.  A kiedy chcemy coś sprawdzić w innym systemie, dzwonimy do „pana od map”, bo ciężko się w tym połapać. 

 

W ogóle nie ma systemu

Stan z epoki PeCeta łupanego, gdzie systemy GIS były tylko „enterprise”, drogie, powolne, skomplikowane i nieprzyjazne. Mapy przekazuje się na papierze, nikt nie wie, ile obsługujemy sieci. Bazę danych mamy w Excelu i tam trzymamy współrzędne hydrantów, ale czy są sprawne i mają aktualny przegląd, to znajdziemy gdzieś w papierach. Gdy dojdzie do awarii sieci, to jakoś ją znajdziemy – bo przecież wieloletni pracownicy znają sieć na pamięć. Takie osoby kiedyś przejdą na emeryturę, co wtedy? 

 

System jest, ale od 25 lat niemodernizowany

Ćwierć dekady temu poprzednik wdrożył drogie rozwiązanie GIS „enterprise”. Rysujemy tam, wprowadzamy dane, ale strasznie się męczymy. Zatrudniliśmy kustosza na pełen etat, płacimy za support firmy, która zresztą już dziś niewiele ma wspólnego z branżą wodno-kanalizacyjną. Tylko oni wiedzą, jak to działa i o co tam chodzi. Nie ma ani dobrej dokumentacji ani możliwości modyfikacji. Wiele funkcjonalności jest niepotrzebnych i ma przesadnie rozbudowane formularze. 

 

System GIS działa, ale płacimy za dużo

Kilka lat temu wdrożyliśmy najtańszy system GIS od zewnętrznego dostawcy. System w postaci usługi (SAAS). Ma wszystko, czego potrzebujemy. Dwa lata wdrażaliśmy, oparliśmy o niego wszystkie procesy. Skończył się okres wsparcia powdrożeniowego producenta i koszty wzrosły dziesięciokrotnie. Jeśli nie zapłacimy, to dostawca odetnie usługę, a procesy stoją w miejscu. Może uratowałoby nas darmowe oprogramowanie (OpenSource)? Nie mamy tylko pojęcia, jak poskładać te wszystkie procesowe elementy w jeden spójny system. 

 

Przeszliśmy na QGIS

Jest za darmo, pozwala na wiele, ale potrzebujemy pomocy. Natłok obowiązków nie pozwala nam własnymi siłami zbudować integracji ze scadą, bilingiem i modelem hydraulicznym. Nie wiemy, jaki kierunek wybrać w rozbudowie. Na dodatek firma nie chce instalować dodatkowych aplikacji, żeby sprawdzać stan infrastruktury. Chce mieć wszystko w telefonie/w przeglądarce. Nie chcemy mieć już papieru i wykazów prac. Chcemy być sprytni i widzieć na tablecie, jakie rzeczy możemy zrobić przy okazji przeglądu w danym miejscu. 

 

Brak podstawowej wiedzy o danych GIS

Mamy system, jest stosunkowo tani i niezawodny, ale brakuje podstawowej wiedzy o danych GIS. To, że system działa i coś wyświetla nie wystarczy. Nie za bardzo wiadomo, jak obrabiać takie dane i ich poprawnie używać. Dane są przekazywane na pendrive albo mailem i lądują u kogoś na pulpicie, zamiast na przeznaczonym do tego celu dysku sieciowym. Przejście ze znanego, „komfortowego” Excela jest trudne, ale konieczne i wymaga przeszkolenia. Jest potrzeba podnoszenia kompetencji oraz uaktualnienia procesów działania, ale nie chcemy doktoratów z IT, żeby prowadzić GIS! 

 

Dług danych

Żaden system nie wykorzysta pełni swoich możliwości, jeżeli dane są złej jakości albo w ogóle ich nie ma. Nie mamy czasu na uzupełnianie wszystkich zaległości z 15 lat prowadzenia sieci. Ograniczamy się tylko do tych kluczowych atrybutów i obiektów. Cieszymy się, jeżeli część pracy zrobi za nas system. Systemy muszą być odporne na realną jakość danych, bo żadne dane nie będą takie, jak programista sobie wymarzył. 

 

Polityka, wszędzie polityka

Nie zawsze możemy kierować się rozsądkiem co do sposobu działania, nieraz musimy „zmagać się” z osobami decyzyjnymi, które mają swoją wizję w kwestii GIS. Inwestowanie w dobry system się opłaca, ale widać to dopiero po pewnym czasie, gdy wszystko zaczyna się dobrze układać. Nie zawsze ten argument jest w stanie przebić powody motywowane kosztem wdrożenia. Bywa, że mamy pomysł i chęci, ale budżet i inne priorytety związują nam ręce. 

System WodKanGIS nie jest lekiem na całe zło, ale potrafi rozwiązać powyższe problemy: 

  • Porządkuje dane, integruje zewnętrze rozwiązania w jeden organizm, umożliwiający wizualizacje i analizy mapowe. 
  • Oparty o QGIS i inne rozwiązania OpenSource, więc jest dożywotnio wolny od opłat licencyjnych. Zapewnia otwartość (można samodzielnie go rozwijać). Poszczególne komponenty są ulepszane i aktualizowane. Bezpłatne wsparcie społeczności. 
  • Można korzystać w wersji desktop (dla specjalistów), w wersji web (np. dla zarządu, BOK, itp.) lub w wersji mobile (dla pracowników w terenie – również w trybie bez internetu). 
  • Można migrować do niego obecny system, tym samym uwolniając się od opłat licencyjnych. 
  • Można dostosować obecne rozwiązanie QGISowe i wdrożyć pozostałe komponenty systemu. 

W sieci można znaleźć darmowe kursy z podstaw QGIS, jednak warto rozważyć uczestnictwo w profesjonalnym szkoleniu warsztatowym, które pozwala na konsultacje z ekspertami z danej dziedziny. Uczestnicy, oprócz solidnego przygotowania merytorycznego przez specjalistów z polskiej firmy EnviroSolutions, otrzymają możliwość korzystania z dwumiesięcznego wsparcia poszkoleniowego bez opłat oraz oficjalny certyfikat organizacji QGIS. Dodatkowym atutem współpracy z EnviroSolutions jest bezpłatne wsparcie w pozyskiwaniu funduszy na szkolenia GIS.